Dlaczego wszyscy jesteśmy trochę spokrewnieni?

Kazirodztwo bez sensacji

Autor Marzena Dzienniak 18 Stycznia 2026

Matematyka, która psuje romantyczną wizję przeszłości

Schemat jest prosty:

  • rodzice: 2
  • dziadkowie: 4
  • pradziadkowie: 8
  • 4 pokolenia wstecz: 16
  • 5 pokoleń: 32
  • 10 pokoleń: 1024
  • 20 pokoleń: ponad milion

Po około 30–35 pokoleniach mówimy o miliardach przodków.

A przecież:

  • nie było tylu ludzi,
  • nie żyli wszyscy jednocześnie,
  • nie przemieszczali się swobodnie po świecie.

Wniosek jest jeden: ci sami ludzie pojawiają się w naszym drzewie genealogicznym wielokrotnie.

Drzewo genealogiczne

Wszyscy jesteśmy „po trochu" z jednej wioski

Drzewo genealogiczne

Przez większość historii ludzkości ludzie:

  • żyli lokalnie,
  • rzadko się przemieszczali,
  • zawierali małżeństwa w obrębie tej samej wsi, parafii, kilku sąsiednich miejscowości.

Na wsiach — szczególnie — pula potencjalnych partnerów była ograniczona. Nie dlatego, że ludzie chcieli kazirodztwa, ale dlatego, że nie mieli alternatywy.

Efekt?

  • kuzyni żenili się z kuzynkami,
  • dalsze pokrewieństwa się zapętlały,
  • te same nazwiska wracały w dokumentach jak refren.

To, co dziś nazwalibyśmy „bliskim pokrewieństwem", dawniej często było po prostu normą demograficzną.

Kazirodztwo bez sensacji

Słowo „kazirodztwo" brzmi jak tabu. Kojarzy się z przekroczeniem granic, przemocą, skandalem. Tymczasem genealogia pokazuje coś mniej sensacyjnego, a bardziej… ludzkiego.

Nie mówimy tu o relacjach rodzic–dziecko czy rodzeństwie. Mówimy o realiach epok, w których:

  • nie znano genetyki,
  • nie istniały współczesne normy prawne,
  • liczyło się przetrwanie rodu, ziemi, gospodarstwa.
Drzewo genealogiczne

Kiedy liczby spotykają się z moją historią

Drzewo genealogiczne

Kiedy zaczęłam grzebać w historii swojej rodziny, teoria przestała być abstrakcją.

Znalazłam małżeństwo moich przodków, w którym:

  • ich dziadkowie byli rodzeństwem,
  • a więc małżonkowie mieli tych samych pradziadków.

Dla dzisiejszego ucha brzmi to niepokojąco. Dla nich — było po prostu „normalne". Tak wyglądała struktura społeczna, taka była pula ludzi, taki był świat.

Dlaczego warto o tym mówić

Bo to zmienia perspektywę:

  • przestajemy idealizować przeszłość,
  • lepiej rozumiemy, skąd biorą się genetyczne podobieństwa,
  • widzimy, że czystość rodowodu to mit.

Im dalej cofamy się w czasie, tym bardziej wszyscy stajemy się… rodziną.

Drzewo genealogiczne
Drzewo genealogiczne

Pointa, której nie da się ominąć

Jeśli myślisz, że w twoim drzewie genealogicznym na pewno nie ma żadnych zapętleń — prawdopodobnie po prostu jeszcze ich nie znalazłeś.

Bo historia ludzkości to nie eleganckie drzewo. To gęsta sieć powiązań, w której każdy z nas jest węzłem.

I może właśnie dlatego, zamiast oburzenia, ta wiedza powinna uczyć nas pokory.